Archive for the ‘Szkoła’ Category

Wpływ dziadków na otyłość dziecka

Dziadkowie często z miłości do wnuków łamią zakazy nałożone przez rodziców i w ten sposób krzywdzą niechcący swoje wnuczki. Tak źle pojęta miłość może mieć w przyszłym dorosłym życiu duże konsekwencje. Dziadkowie potrafią podsuwać smakołyki dzieciom poza plecami rodziców. Pierwszym błędem jest przekarmianie dzieci, porcje nakładana są za duże i dodatkowo dziadkowie zmuszają do zjadania wszystkiego z talerza. Nawet jak dziecko nie jest już głodne i nie ma ochoty dokończyć jest zmuszane. Zmuszanie do jedzenia na siłę rozregulowuje naturalny mechanizm, który reguluje apetyt. Kiedy wnuki są u dziadków, bez przerwy mają podsuwane smakołyki, najczęściej są to ciasta domowej roboty lub słodycze. Formą nagrody za osiągnięcia również są smakołyki albo wyjście na pizzę lub inne śmieciowe jedzenie typu fast food. Nie dość, że jedzenie oferowane przez dziadków jest w dużych ilościach, to jeszcze bardzo kaloryczne. Rodzice przy dziadkach, który mają takie podejście do karmienia wnuków powinni określić zasady, które powinni być zaakceptowane i przestrzegane przez kochających swojej wnuki dziadków.

Odpytywanie na lekcji

Każdy uczeń doskonale o tym wie, że czasami to na niego równie padnie czas, w którym będzie musiał stanąć przy tablicy i być odpytanym przez nauczyciela na temat, który ostatnio był omawiany na lekcji. Dla niektórych dzieci i nastolatków to bardzo stresująca sytuacja, z która niestety nie umieją sobie poradzić. Inni natomiast przyjmują to bardzo nerwowo, ponieważ na przykład dnie są w danym momencie przygotowani. Odpytywanie na lekcji jest dosyć częstym zjawiskiem, które musi być robione z tego względu, że warto od czasu do czasu sprawdzić w taki sposób wiedze konkretnej osoby, między innymi po to, aby utrwalić i przypomnieć wszystko całej klasie. Zazwyczaj te praktyki związane z odpowiedzią przy tablicy są robione na samym początku lekcji, zaraz po sprawdzeniu listy obecności przez nauczyciela. W zależności od potrzeby i upodobań konkretnego profesora może on na jednej lekcji zapytać od jednej do kilku osób, które będą musiały stanąć przy tablicy. Czasami uczniowie bywają nieprzygotowani i wówczas ląduje w ich ocenach jedynka, która może być oczywiście poprawiona w najbliższym czasie wyznaczonym często przez nauczyciela.

Jak rozpoznać czy nasze dziecko nie ma problemów z alkoholem

Oczywiście jeżeli nastolatek chce ukryć fakt, że pije alkohol to na pewien czas jest w stanie to zrobić. Bowiem wystarczy, że wytrzeźwieje przed powrotem do domu z imprezy. Jednak jeżeli rodzice wyczują zapach alkoholu w oddechu, czy znajdą alkohol w plecaku lub torbie powinni wykazać się czujnością. Bo to nie świadczy co prawda o problemie z alkoholem jednak powinno być przesłanka, aby przyglądać się baczniej swojemu dziecku. Innymi objawami sugerującymi, że z dzieckiem dzieje się coś złego są częste zmiany nastroju, ciągły bunt przeciwko panującym w domu zasadom oraz nowi znajomi, których nie mogą poznać rodzice. Dziecko z problemem alkoholowym traci zainteresowanie sprawami, które rozgrywają się dookoła nie stara się wyglądać dobrze, brakuje mu energii. Również daje się zauważyć problemy w uczeniu się, słaba koncentracja oraz problemy z zapamiętywaniem materiału, niewyraźna mowa oraz niewystarczająca koordynacja ruchowa. Rodzice powinni starać się wpłynąć na to czy dziecko w ogóle zacznie pić, nawet jak zbuntowany nastolatek stara się pokazać, że nie interesują go poglądy rodziców, jednak zwraca na nie uwagę.

Kiedy dopingowanie dziecka staje się obsesją

Współczesna psychologia wiele mówi o tym, że należy wspierać dziecko. I jest to prawda. Odpowiednie wsparcie i chęć inwestowania w rozwój dziecka to najlepsze składniki nawiązania dobrej więzi z naszą pociechą. Czasami jednak traci się rozeznanie w tym co normalne, a w tym, co stało się już obsesją. Taką najpopularniejszą formą manii rodzicielskiej jest nadmierna chęć rozwoju własnego dziecka. Przejawia się to najczęściej w obciążaniu dziecka zbyt wieloma obowiązkami, na przykład kołami zainteresowań, zajęciami pozalekcyjnymi, różnymi formami ruchu i rozwoju umysłowego. Oczywiście, jeśli nasze dziecko ma jakieś zainteresowania, a my mamy możliwość ich rozwijania róbmy to. Ale we wszystkim trzeba znać umiar. Małe dzieci często mają tysiąc pomysłów na minutę. Również w kwestii tego, co chciałyby robić. I to właśnie rodzic powinien odróżniać pasje od zwykłych zachcianek. Aby nie dopuścić do przeładowania harmonogramu dziecka warto też go słuchać. Dzieci wiedzą najlepiej co lubią robić, a za czym nie przepadają. Nie warto zmuszać dziecka do gry na pianinie, gdy ono woli grać w piłkę nożną.

Nastolatkowie w drodze do szkoły

Każdy z nas niejednokrotnie widział nastolatków którzy idą do szkoły. Być może nie raz czuliśmy jakieś zagrożenie od nich, bo niestety w obecnych czasach jest to nieuniknione. Młodzież jest bardzo rozwydrzona i uważają, że są panami całego świata. I wszyscy muszą się im nasuwać z drogi i jeszcze najlepiej żeby omijali ich ze spuszczonymi głowami i broń boże spojrzeć na jakiegoś albo zwrócić mu uwagę. Wówczas może się to dla takiego przechodnia źle skończyć. Młodzież jest niestety nieobliczalna i niejednokrotnie każdy z nas może oberwać praktycznie za nic. Mimo iż szkoły organizują różnego rodzaju pogadanki to niestety nie przynosi to zbyt wielkiego efektu. Młodzież oczywiście wysłucha tego wszystkiego, bo tak ma przykazane, aczkolwiek nie reaguje na to w odpowiedni sposób. Wielokrotnie każdy z nas może powiedzieć coś na temat naszej dzisiejszej młodzieży i niestety w większości nie są to dobre rzeczy. Aczkolwiek nie można uogólniać, bo przecież jest jeszcze trochę tej dobrej młodzieży, która pomaga potrzebującym.

Odrabianie lekcji dziecka przez rodziców

W dzisiejszych czasach coraz więcej rodziców odrabia lekcje za swoje dzieci. Jest to problem ogólnopolski, związany z postrzeganiem społeczeństwa. Powodem takiego zachowania rodziców jest idealizacja własnego dziecka w oczach innych osób. Nie możemy pozwolić na to, żeby nasze dziecko było gorsze, albo nazwane głupim czy mało inteligentnym. W większości domów rodzice wieczorami siedzą nad książkami dziecka, rozwiązując zadania domowe, w momencie kiedy samo dziecko siedzi przed komputerem czy telewizorem. Są to wręcz paradoksalne sytuacje, ale jakże prawdziwe. Największym problemem, z którymi walczą nauczyciele języka polskiego, jest pisanie wypracowań przez rodziców. Oczywiście nauczyciel od razu orientuje się kto jest autorem pracy. Jednakże nie może nic zrobić w sytuacji, kiedy podczas wywiadówki, sam rodzic się tego wypiera. Czy nie jest zatem tak, że rodzice dzieci wychowują po prostu głupich obywateli naszego kraju, którzy nie potrafią sami zająć się własną edukacją? Nawet jeśli tak, to i tak opinia społeczna na temat naszego dziecka jest ważniejsza!